Zbrodniarz wojeny Adolf Hitler: młodość i początek kariery.

93 | Skomentuj
Witam wszystkich serdecznie. Dziś według mnie największy chyba prowoder II wojny światowej. Kogo mam dokładnie na myśli? Adolfa Hitlera. Adolf Hitler (ur. 20 kwietnia 1889 w Braunau am Inn, zm. 30 kwietnia 1945 w Berlinie) – niemiecki polityk pochodzenia austriackiego, wódz i kanclerz III Rzeszy (niem. Der Führer und Reichskanzler) od 2 sierpnia 1934 do śmierci; twórca i dyktator III Rzeszy, przywódca Narodowo-Socjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP), ideolog narodowego socjalizmu; zbrodniarz wojenny, odpowiedzialny za zbrodnie przeciw ludzkości.

Przez większość historyków uznawany jest za osobiście odpowiedzialnego za politykę rasową nazistowskich Niemiec, Holocaust oraz za śmierć milionów ludzi zabitych podczas jego rządów. Prowadzona przez niego agresywna polityka zagraniczna doprowadziła do rozpoczęcia przez Niemców II Wojny Światowej w wyniku której zginęło ok. 50 milionów ludzi.


Młodość
Adolf jako syn nadopiekuńczej matki - miał niestety już nie tak opiekuńczego ojca. Mam nawet taką myśl, że właśnie dzięki niemu przysposobił sobie łatwość manipulacji ludźmi tylko dlatego, aby być tym dominacyjnym jak jego ojciec. Jego przyjaciel z dzieciństwa oraz młodzieńczych lat był idealnym płótnem na doskonalenie umiejętność. Oprócz oratorstwa upodobnił się do ojca również brakiem posłuszeństwa wobec starszych. Był, pyskaty. Brak szacunku przejawiał szczególnie wobec wykształconych grup społecznych. Jego koszmar skończył się w wieku około 13-14 lat. W tym okresie zmarł jego ojciec Alois Hitler, bo tak dokładnie nazywał się w chwili śmierci. Oczekiwał, że pójdzie młody Adolf tam, gdzie on, czyli do urzędu celnego lecz on puścił mimochodem jego wolę. Jego ulubionymi przedmiotami w szkole to były historia oraz sztuka. Uczęszczał do szkół prowadzone przez Dominikanów potem do szkoły gimnazjalnej, w której rok nie zdał i powtarzał klasy. Po szkole wyjechał do Wiednia, by studiować na tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych, ale go szybko sprowadzono na ziemię i nie dopuszczono do edukacji. Uparty Adolf pozostał jeszcze w Wiedniu i zaczął pracować jako pomocnik murarza oraz dorabiając sobie ze znaczków pocztowych. Po tym jak drugi raz oblał egzamin na studia powrócił do Monachium.


Pierwsze kroki w wojsku miał podczas I wojny światowej w której za zasługi rzekomo dostał odznaczenie, ale powtarzam rzekomo, ponieważ niektóre źródła podają, że medal dany był z dużą dozą nieufności w jego hart ducha oraz wolę walki. W Monachium, mieście z którym zwiąże się niemalże na całe życie rozpoczął tam pracę w charakterze malarza - handlował on własnymi dziełami, najczęściej pocztówkami, co zapewniało mu pieniądze na skromne życie. Po wybuchu I wojny światowej jako zagorzały patriota postanowił zaciągnąć się do wojska. Zapewne widział w tym też szansę na odmianę swojego życia, które do tej pory nie układało się najlepiej - dorywcza praca kosztowała go wiele czasu i energii. Po rozpoczęciu służby wojskowej otrzymał przydział do 1. kompanii 16. pułku piechoty. Szybko dał się poznać jako żołnierz odważny i wybitny, który nie boi się dużych wyzwań. Dodatkowo odznaczał się typowo pruskim zachowaniem, choć był Austriakiem, zdyscyplinowaniem człowiekiem. 

Za walki na froncie zachodnim w szeregach Armii Niemieckiej przyznano mu Krzyż Żelazny II Klasy, który otrzymał w październiku 1916 roku. Kolejne odznaczenie nadano mu dwa lata później za szczególne zasługi na polu boju pod Ypres, gdzie obie strony używały śmiercionośnych gazów bojowych po raz pierwszy zastosowanych na tak wielką skalę. Ranny zmuszony był do spędzenia ostatnich dni trwania I wojny światowej w szpitalu. Ze zdumieniem nasłuchiwał on informacji z frontu, gdzie niemiecka armia ponosiła kolejne porażki. Niepokojem napawały go też wstrząsy targające cesarstwem od środka — rewolty wybuchające na wybrzeżu, wszechobecny chaos i wreszcie zawieszenie rządów monarchii Hohenzollernów co stało się początkiem kapitulacji niemieckiej. Hitler potraktował to jako zdradę narodu niemieckiego, który tak ofiarnie walczył za polityków i wyższych dowódców. Choć pod Ypres został oślepiony i o mały włos nie stracił wzroku szybko miał zabrać się do działalności na rzecz państwa co w niedługim czasie doprowadziło go na sam szczyt.
Mam pytanie jeszcze tak na koniec jeszcze jedno, czy chcecie czytać drugą część wpisu na temat Adolfa Hitlera? Czy dowiedzieliście się czegoś nowego? Miłego dnia lub popołudnia zależnie, o której to czytacie.

Jarek. 

Zbrodniarz wojenny: Józef Stalin

85 | Skomentuj

Witam wszystkich serdecznie po tych kilku dniach przerwy, dziś pozwolę sobie, jeśli oczywiści ktoś zorientowany pisać o Kolejnym Zbrodniarzu wojennym. Józef Wissarionowicz Dżugaszwili- Stalin od 1913. Urodzony w Gori z narodowość Gruzin. Miał troje rodzeństwa, ale nie o tym wpis. Do 1888 roku uczęszczał do szkoły cerkiewnej potem, wstąpił do seminarium. W związku z działalnością grupy z gruzińską organizacją marksistowską został wydalony z seminarium. Jak sam przyznaje, nie został socjopata na skutek popędu, lecz na stosunki w seminarium, które panowały.

Mienszewików czy Bolszewicy?
W 1901 roku był postawiony przed wyborem. Wyłoniły się w partii Robotniczej Rosji. Wyboru pomógł mu dokonać sam Włodzimierz Lenin. W późniejszych latach, jako że publikował, artykuły przeciw caratowi został zesłany na sybir w 1913 do 1917. Po rewolucji wrócił do Piotrogrodu, który obalił władzę carat w Rosji. W rewolucji październikowej był jednym ze współorganizatorów. W czasie wojny polsko-bolszewickiej działał w Radzie Wojennej Frontu Południowo-Zachodniego. Był współtwórcą Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich (ZSRR), utworzonego 30 grudnia 1922 r.

ZSRR
utworzonego 30 grudnia 1922 r. W kolejnych latach zaczął eliminować wszystkich znaczących w kraju, by nie mieć przeciwników na czele z Lwa Trockiego, Nikołaja Bucharina, Aleksieja Rykowa, Grigorija Zinowiewa i Lwa Kamieniewa. Po śmierci Lenina zaczął czystki wprowadzać totalne. Po przejęciu władzy Stalin zaprowadził totalitarne władzę, która skupiał całość w sobie. Jego wizja państwa, jaką sobie opanował to zbudowania potężnego przemysłu, skolektywizowanie rolnictwa i doprowadzenie społeczeństwa do stanu całkowitej uległości. Realizacja tych ambitnych zamierzeń spowodowała kryzys w kraju, który powoli dochodził do siebie po zniszczeniach spowodowanych przez pierwszą wojnę światową, rewolucję i wojnę domową, dla Stalina nic nie znaczyło, ponieważ było to tylko motorem napędowym dla jego rządów. Od 1928 roku Stalin wprowadził plan w życie, przez co miliony ludzi straciło życie lub wywożono do sybiru oraz umierało z głodu. Tylko w 1932-1933 roku w wyniku wielkiego głodu na Ukrainie zmarło lub zagłodzono na śmierci padło nawet 6 mln ludzi.

Wielka czystka

Stalina nasilił eliminacji wszystkich znaczących w kraju ludzi w latach 1937-1938. Z dokumentacji aresztowano, około 1,5 mln ludzi z tego ponad połowa została rozstrzelana, procesy był zwykle z wyrokiem dożywocia w łagrach albo karami śmierci. Dokładniej ofiarami Stalina padły następująco kadra dowódczą armij czerwonej gdzie zasłużeni generałowie kończyli z kulką w głowie. Czystki nie ominęła również duchowieństwa, szacowane około na 100 tys. osób.

Po II Wojnie światowej:

Po 1945 roku wznowił czystki oraz koncentrację władzy. Cechy charakterystyczne to, koncentracja władzy w niezmiernej hierarchicznej biurokracji. Rozwój przymusu stosowanego przez policję. Izolacji oraz propaganda jednostki. Narzędzia Stalina utworzone po wojnie to GPU oraz NKWD. Kadra tych oficjeli byli zdolni do wszystkiego i posłuszne tylko Stalinowi, który kontrolował cały kraj.

Ofiarami Stalina byli także Polacy. Według niektórych szacunków do 1938 r. NKWD zamordowało nawet 140 tys. Polaków-obywateli sowieckiego państwa; Polaków prześladowano także po wybuchu II wojny światowej, czego przykładem była zbrodnia katyńska dokonaną wiosną 1940 r. na prawie 22 tys. obywatelach polskich, głównie oficerach Wojska Polskiego, urzędnikach państwowych i inteligencji.

23 sierpnia 1939 r. Stalin podpisał sojusz z III Rzeszą tzw. pakt Ribbentrop-Mołotow, którego konsekwencją była m.in. agresja na Polskę 17 września 1939 r. i jej wspólny rozbiór przez Niemcy i ZSRR. Sojusz z Hitlerem umożliwił Stalinowi także zdobycie Litwy, Łotwy, Estonii. Po zerwaniu paktu o nie agresji ze strony Niemiec Niemcy za atakowały Związek sowiecki a Stalin Obią stanowisko naczelnego wodza. Po tym wydarzeniu wstępuje do aliantów Spotka się trzy raz na konferencjach w Teheranie, Jałcie i Poczdamie, w których czasie Wielka Trójka podjęła szereg ustaleń dotyczących strategicznego współdziałania w końcowej fazie wojny oraz zasad ładu politycznego na świecie po jej zakończeniu (m.in. kształtu powojennych granic Polski). Jedną z ich konsekwencji była zgoda zachodnich sojuszników Kremla na podporządkowanie Europy Środkowo-Wschodniej totalitarnemu imperium sowieckiemu.

Po wojnie Dalej posiadał władzę w mocarstwie a instytucje państwowe oraz partyjne ograniczając do marginesu. To dzięki niemu Czeczeni i inni byli zsyłani na sybir oraz Kazachstanu.

Ostatnim szalonym pomysłem tego pana było oskarżenie lekarzy o próbę zabicia czołowych ludzi partii oraz armij. Na skutek wylewu, który zaważył, na jego życiu zmarł. Muszę, napisać o okoliczność ewentualnej śmierci nie jest do Konica jasna.

Filozof niemiecki Erich Forman, oceniając otoczenie oraz zachowanie Stalina śmiało stwierdził w swoim artykule, że Stalin jest klinicznym przypadkiem sadyzmu, nie tego seksualnego. W nieprzewidywalny sposób przejawiał, zachowanie pragnąc tym samy kontrole nad wszystkim. Aby funkcjonariusze były posłuszni porywano żony oraz dzieci tylko dlatego by wykonywali jego polecenia a żony zmuszane do ośmieszających, oraz drwiących rozkazów. Sam Stalin tak na koniec według mnie jest powiązanie z Mao z poprzedniego wpisu. Nigdy nie dowiem się ile ma dusz na karku przez to że nie została nigdy rosjia zdobyta. To tyle z mojej strony. Jest oczywiście więcej o tym człowieku, ale cóż nie zmieszczę wszystkiego w jednym wpisie, by Was do Konica nie zanudzić. Co o tym człowieku sami powiecie? Dzielcie się w komentarzach. 

Jarek. 

#1 Zbrodniarz wojenny: Mao Zedong

73 | Skomentuj
Witam wszystkich serdecznie po tych kilku dniach przerwy, dziś pozwolę sobie, jeśli oczywiści ktoś zorientowany pisać o największych zbrodniarzy na ludzkość. Oczywiści tylko od Was zależy czy będzie ona kontynuowana. Pisząc frazę w Googlach Zbrodniarze ludzkość-wojenne myślimy Hitler Stalin. Taka prawda, że oni są pi kusiem przy pewnym panu. Oni obydwa połączeni nie dorównują mu w połowie. Oczywiści to o każdy z nich robił, to jest kara śmierci przed sądem, lecz liczby, jakie stoją, przy ich nazwiskach to, jest śmieszne w porównaniu do
Mao Zedong urodził się 26 grudnia 1893, zmarł 9 września 1976) – chiński polityk, przywódca kraju w latach 1949–1976, od 1943 r. szef biura politycznego oraz Przewodniczący Komitetu Politycznego Komunistycznej Partii Chin (aż do śmierci) i ideolog maoizmu. Prosty chłop ze wsi, lecz bogaty z niczym wykształcił się oraz bezwzględnie, oraz mrugnięcia okiem zniszczył intrygami każdego, kto się liczył.


Razem ze Zhu De założył Armię Ludowo-Wyzwoleńczą (1 sierpnia 1927) po tym, jak Czang Kaj-szek rozpoczął serię czystek przeciwko komunistom. 1 października 1949 na placu Tian’anmen Mao ogłosił powstanie Chińskiej Republiki Ludowej. Po zdobyciu władzy Mao zapoczątkował przebudowę systemu gospodarczego i społecznego Chin poprzez proces kolektywizacji. Ten wspaniałomyślny ruch kosztował łącznie w całym czasie jego panowania jakieś 70 mln osób. Z głodu jakieś 38 mln zmarło.

Rewolucja
W rozpętanej przez niego obłąkańczej rewolucji kulturalnej zniszczono niezliczoną ilość bezcennych skarbów liczącej 5 tys. Żył jak feudalny władca stworzył hierarchię w której on był na szczycie, gdy jego naród był pogrążony w nędzy i niewolnictwie. A mimo to zawsze cieszył się autentyczną sympatią tysięcy intelektualistów z Zachodu, którzy widzieli w nim dzielnego rewolucjonistę przynoszącego światu postęp społeczny, nadzieję na wyzwolenie z biedy oraz zniszczenie. Zwyciężył z jego poprzednikiem młodością oraz odwagą posiadania własnego zdania, przeczekał Japończyków i Stalina, by stać się niezależnym przywódcą komunistycznego mocarstwa i rywalem Moskwy kto więcej zabiję ludzi. To z pewnością kosztowało go wiele nerwów, ale sprawiło, że upajanie się władzą i majątkiem było przyjemniejsze.
Przywódca na pierwszy rzut oka sprawiał wrażenie osoby niezwykle skromnej. Ubierał się w prosty, znoszony partyzancki mundur Nie lubił nowych ubrani ani butów, ponieważ były niewygodne, dawał, swoim ludziom by rozchodzili a chuchy tylko używane.
Człowiek, który przez całe  życie nie mył się, ale Jadł za to jedzenie znakomitej jakości.  Oczywiście, wszystkie specjały były wcześniej próbowane przez kontrolera jakości, który przy okazji sprawdzał na sobie, czy nie zostały one zatrute.


Gdy Li Na, „ukochana" córka Mao, studiowała i mieszkała na początku lat 60. w akademiku, dzieliła się z kolegami i koleżankami jedzeniem ze stołu ojca. Nie podobało mu się to jednak, gdyż przeczyło wizerunkowi żyjącego skromnie przywódcy, który dzieli cierpienia z głodującym ludem. Zakazał córce stołowania się u siebie, co sprawiło, że po jakimś czasie przestała miesiączkować z powodu niedożywienia.
Pierwszy sekretarz miał do dyspozycji dziesiątki willi, w tym osiem rezydencji położonych w Pekinie. Na potrzeby Mao przejmowano piękne przyrodniczo okolice, takie jak Wzgórze Jadeitowego Źródła w okolicach Pekinu. Znajdujące się na miejscu zabytkowe wille burzono, by zrobić miejsce dla rezydencji budowanych zgodnie z gustem Wielkiego Sternika. Były to zwykle parterowe budowle, o prostych kształtach – Mao obawiał się, że w piętrowym domu ktoś może zrobić na niego zasadzkę i zmusić do ucieczki przez okno. Z zewnątrz przypominały one często monstrualne hangary, w środku były jednak bardzo przestronne, eleganckie, a przede wszystkim odporne na ostrzał, bombardowanie i często dysponujące schronami przeciwatomowymi. Drzwi do rezydencji były tak szerokie, że Mao teoretycznie mógł wjechać samochodem do salonu. Zdarzało się, że do ogrodów willi doprowadzano bocznice kolejowe i budowano podziemne tunele łączące rezydencje z pobliskimi lotniskami wojskowymi. Przywódca komunistycznych Chin podróżował po kraju pociągiem, samolotem lub statkiem. Gdy jego samolot znajdował się w powietrzu, wszystkie inne maszyny w Chinach musiały stać na lotniskach. Gdy jego specjalny pociąg przemierzał kraj, wstrzymywano cały ruch kolejowy w okolicy, przez którą przejeżdżał, co wywoływało zwykle nieprawdopodobny chaos. Załoga służącego mu pociągu musiała często przez wiele tygodni pełnić dyżur i utrzymywać maszynę w gotowości. Ich szef lubił bowiem udawać się w podróże bez żadnej wcześniejszej zapowiedzi.

Życie rodzinne.
Miał albo 4 lu 7 dzieci. O najstarszym synu wiadomo, że Po wybuchu wojny koreańskiej został w 1950 roku wysłany na front jako tłumacz w armii Chińskich Ochotników Ludowych. W Po powiedzeniu ojcu minęło, jakiś czas a Mao jedynie stwierdził, że wojna wymaga ofiar. Najmłodszy Mao Anqing zawdzięczać długowieczność mógł jedynie temu, że był psychicznie chory, przez co W 1933 roku Mao Anqing przypomina agencja Xinhua-został pobity przez policję w Szanghaju i częściowo utracił zdrowie psychiczne. Po powrocie Mao Anqing został dyrektorem instytutu badań wojskowych. Nigdy nie brał udziału w życiu politycznym. Mao Zedong (1893-1976) miał także dwie córki Li Na i Li Min. Był pięciokrotnie żonaty.


Pierwsza, Luo Yixiu, wyszła za Mao w 1908 r. w ramach zaaranżowanego małżeństwa. Zmarła w 1910 r. w trakcie epidemii. Druga żona, Yang Kaihui, zginęła rozstrzelana przez rządową bezpiekę w 1930 r. w mieście Changsha. Była do końca bardzo oddana swojemu małżonkowi, on jednak niewiele przejmował się jej losem. Trzecia żona przywódcy chińskich komunistów, He Zhizhen, została przez niego porzucona w 1937 r., kiedy wpadła w obłęd i została wysłana na leczenie do ZSRR. Jej choroba psychiczna była związana z tym, że podczas Długiego Marszu została zmuszona do porzucenia części z sześciorga swoich dzieci. Zmarła w 1984 r. Mao związał się z czwartą żoną, niezwykle urodziwą aktorką Jiang Qing w 1937 r. Ledwie po kilku latach przestała go interesować seksualnie. Zaczęła go irytować, Mao odsunął się od niej. Faktycznie żyli w separacji, co sprawiało, że Jiang załamywała się psychicznie, pogrążała we frustracji i wyładowywała swoją złość na innych. W latach 60. Mao wykorzystał ją jako główną organizatorkę rewolucji kulturalnej. Ich małżeństwo z piekła rodem mocno dało się we znaki Chinom.
Przyprawianie rogów.


Mao, by, mieć spokojną śmierci uzgodnił swoimi rywalami, że zaczekają do jego śmierci i jako ofiarę jego przekrętów postawią jego żonę oraz że puszczą plotkę, że to ona namawiała niego do reformy w państwie kulturowej. Na spełnienie jego obietnic stworzono mi o jego omamianiu. W tak oto sposób bezwzględny władca uchronił, swoją legendę a żonę dał na pożarcie rozsieczonemu ludowi. Mao potrafił w swojej długiej karierze umiejętnie lawirować pomiędzy mocarstwami. Przechodzić od służalczości wobec Sowietów do otwartej wojny przeciwko nim. Walczył przeciwko Stanom Zjednoczonym, ale też potrafił wchodzić z nimi w sojusze. Wszystko to miało służyć jego wciąż rosnącym ambicjom – od zdobycia władzy w Chinach po przekształcenie kraju w supermocarstwo przewodzące światu komunistycznemu. Zmarł 9 września 1976 r. Do końca myślał głównie o sobie i swojej władzy. Przyczyna śmierci była atak serca.

Czy kontynuować serię wpisów? 

Znałeś/znałaś jego postać i biografię? 

Źródło:
www.rp.pl
www.wiking.edu.pl


Jarek. 

Szlachecki patriota.

87 | Skomentuj

Witam Wszystkich po kilku dniach przerwy. Zapraszam do poczytania o kolejnej wielkiej postać. Dziękuję za tak duży odzew pod ostatnim wpisem. 
Stefan Rowecki (1895-1944) - Komendant Główny Armii Krajowej i pierwszy jej dowódca, generał Wojska Polskiego, działacz niepodległościowy jedna z najbardziej znaczących postaci Polskiego Podziemia. Używał pseudonimów "Grot", "Rakoń". Urodził się 25 grudnia 1895 roku w Piotrkowie Trybunalskim. Jego rodzicami byli Jan i Zofia Ulatowska. Pochodził z rodziny urzędniczej o szlacheckim rodowodzie. Nie wiem jak Wam, ale on przypomina Witolda Pileckiego, który również miał podobne korzenie. Już od małego przejawiał silną wolę obronę Polskiego humoru. Który wyniósł z domu rodzinnego. W młodości Stefan być może zbyt serio traktował walkę o utrzymanie polskości, opluwając, chociażby epolety carskiego oficera. W późniejszym czasie za petardę rzuconą w patrol kozacki będzie miał kłopoty. W gimnazjum nawet uczęszczał na kółka historyczne, w życiu szkolnym przydarzyło mu się nawet powtarzanie klasy, oczywiście, jeśli wie ktoś, o czym ja mówię. W zaborze austriackim, kiedy znajdował się miał nawet taką przyjemność utworzenia grupy prześladujących polaków, ale spokojnie tych tylko co sprzedali, się zaborcy to wydarzenia miało miejsce w 1910 i 1911. Do około 1918 roku zostaje mianowanym porucznikiem dzięki służbie w wojsku marszałka Józefa Piłsudskiego. W tym czasie zdążył zniszczyć ozdoby przygotowane w Piotrkowicach z okazji panowania Romanowów oraz przejść kurs, po którym postanowił się za zaciągnąć do oddziałów marszałka. Pracuje także w Szkole Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej, gdzie prowadzi wykłady. W listopadzie bierze udział w rozbrajaniu Niemców, za co później uhonorowano go Krzyżem Walecznych. Za zasługi wojenne w Legionach otrzymał także Virtuti Militari V klasy.


Po 1919 roku Rowecki po kończył liczne kursy doszkalające, dzięki którym zdobywał kolejne stopnie w wojsku, przydzielono mu II, a potem przenoszono do III oddziału frontu Południowo-wschodniego. Po tym awansowany do majora Sztabu Generalnego. Zaczyna pracę pisarską, w której wydaje artykuły o wojskowość. Zdarzyło mu się wyznać marszałkowi, że gdyby miał, ludzi pod sobą wystąpiłby przeciw po zamachu majowym. Po otrzymaniu 55 pułku gdzie przez pięć lat dowodzi. Zostaje mianowanym do stopnia pułkownika. Tam dał się poznać jako doskonały organizator jednostki i świetny przełożony, którego bardzo cenili żołnierze za fachowość i odpowiednie podejście do wyznaczonych zadań. Niestety, Rowecki musiał odejść z Leszna, gdyż mianowano go dowódcą brygady Korpusu Ochrony Pogranicza "Podole", którą objął od początku 1936 roku. Jeszcze w tym samym roku dowódca otrzymuje Order Legii Honorowej. 21 kwietnia 1938 roku przenosi się do 2. dywizji piechoty, gdzie zostaje zastępcą dowódcy. Wkrótce otrzymuje Złoty Krzyż Zasługi. W 1939 roku Rowecki uczestniczy w kolejnym już kursie, tym razem przybywa do Torunia, gdzie przygotowano ćwiczenia dla dowódców artylerii. 10 czerwca 1939 roku, krótko po ukończeniu kursu, minister spraw wojskowych gen. Kasprzycki przydziela Roweckiemu zadanie sformowania i organizacji brygady pancerno-motorowej w Warszawie. Po zaaprobowaniu nowego stanowiska pułkownik z zapałem bierze się do pracy, choć w swoich notatkach nie ukrywał rozczarowania przydzieleniem mu takiego zadania-liczył bowiem na dobrze wyszkoloną dywizję piechoty, z którą mógłby walczyć podczas zbliżającego się konfliktu z Niemcami.


II wojna światowa
Po tym, jak dowiedział się, że musi uczynić coś niemożliwego, czyli łatać braki w wojskach Niewyszkolonym dobrze oraz niewyposażonym wojskiem. Postanawia przejść do armii Lublin, by zająć się ochroną przeprawy na Wiśle. Niestety wojska niemieckie taką wyrwę zrobiły, że Rowecki wycofał. Tomaszów Lubelski postanowił odbijać w nocy, lecz akcja tak była wyczerpująca oraz przyniosła straty w ludziach, że tylko nakazano mu oddać się w niewolę, ale Rowecki ruszył na Warszawę gdzie, dotarł z garstką ludzi. Po załatwieniu u rodziny niezbędnej dokumentacji dotarcia do stolicy. Tam zabawił na dłużej. Po spotkaniu naczelnego wodza Polskiej armij zostaje zmuszony do robienia kariery w podziemiu. Dzięki niemu skupiono całość kraju. 14 lutego 1942 roku Sikorski przemianowuje ZWZ na Armię Krajową. "Rakoń" ponownie zostaje Komendantem Głównym, a 1 maja zostaje uhonorowany Virtuti Militari IV Klasy. W okresie działalności ZWZ Rowecki organizuje podstawy organizacji konspiracyjnej, wydając rozkazy dotyczące działań dywersyjnych i sabotażowych. Powołuje nawet specjalny pion do tego typu akcji-Związek Odwetu ustanowiony rozkazem komendanta w kwietniu 1940 roku. W 1941 roku tworzy kolejny pion dywersyjny ZWZ, a następnie AK, "Wachlarz". Powołanie organizacji ściśle wiązało się z rozpoczęciem przez Niemców kampanii na wschodzie. Polacy rozpoczęli zatem akcje dywersyjne na tyłach Wehrmachtu, niszcząc linie zaopatrzeniowe i ekwipunek niemiecki. W czasie komendantury Rowecki pracuje także nad planami ogólnonarodowego zrywu zbrojnego. W 1944 roku marzenia "Rakonia" o powstaniu ziszczą się. Niestety, on sam końca walk nie doczeka. "Grot" musi też współpracować z Delegatami Rządu na Kraj. Ich stosunki różnie się układały, jednak Rowecki okazał się karnym i zdyscyplinowanym oficerem podlegającym rozkazom przysyłanym z Wielkiej Brytanii. W 1942 roku "Grot" powołuje Kierownictwo Walki Konspiracyjnej i rozpoczyna przewodzenie utworzonej organizacji. W grudniu zostaje także mianowany Delegatem Ministra Obrony na Kraj. Na początku 1943 roku powstaje Kierownictwo Dywersji, które przejmuje na siebie ciężar działań sabotażowych na terenie okupowanego kraju. Polacy rozpoczęli zatem akcje dywersyjne na tyłach Wehrmachtu, niszcząc linie zaopatrzeniowe i ekwipunek niemiecki. W czasie komendantury Rowecki pracuje także nad planami ogólnonarodowego zrywu zbrojnego. W 1944 roku marzenia "Rakonia" o powstaniu ziszczą się. Niestety, on sam końca walk nie doczeka. "Grot" musi też współpracować z Delegatami Rządu na Kraj. Ich stosunki różnie się układały, jednak Rowecki okazał się karnym i zdyscyplinowanym oficerem podlegającym rozkazom przysyłanym z Wielkiej Brytanii. W 1942 roku "Grot" powołuje Kierownictwo Walki Konspiracyjnej i rozpoczyna przewodzenie utworzonej organizacji. W grudniu zostaje także mianowany Delegatem Ministra Obrony na Kraj. Na początku 1943 roku powstaje Kierownictwo Dywersji, które przejmuje na siebie ciężar działań sabotażowych na terenie okupowanego kraju. Rankiem 30 czerwca 1943 roku na ul. Spiską przybył szereg niemieckich samochodów policyjnych. Mieszkańców kamienicy zgromadzono na podwórzu i po chwili Niemcy prowadzili Roweckiego skutego kajdankami. Niestety, niemieccy policjanci wpadli na trop "Grota", używając informacji dostarczonych przez członków Armii Krajowej. Okazało się bowiem, iż por. Ludwik Kalkstein "Hanka", Blanka Kaczorowska i Eugeniusz Świerczewski zdradzili Polaków i przystali na współpracę z Gestapo. Za zdradę Świerczewskiego jeszcze w 1944 roku dosięgła śmierć z rąk AK-owców. Po aresztowaniu "Grota" przewieziono na aleję Szucha, a stamtąd do Berlina. Cały czas Roweckiemu towarzyszyła asysta kilku dygnitarzy niemieckich. Następnie, już w Niemczech, kilkakrotnie przesłuchiwano dowódcę Armii Krajowej. Ten jednak nie zgodził się na żaden rodzaj współpracy z okupantem. Aż do berlina był przewożony ponieważ był wrogiem III Rzeszy. Niemcy proponowali mu bowiem utworzenie wspólnego frontu antybolszewickiego. Rowecki był jednak nieugięty. W połowie lipca 1943 roku osadzono go w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen, gdzie przebywał do śmierci. W tym czasie próbowano go wymienić na wysokiego stopnia niemieckiego żołnierza. Umieszczony był w specjalnym bloku, w którym więziono najważniejszych pojmanych. Strata "Rakonia" była dużym ciosem dla Polskiego Podziemia, tym bardziej że w miesiąc później śmierć poniósł Naczelny Wódz i premier Polskiego Rządu na Emigracji, gen. Władysław Sikorski. Rowecki jeszcze kilkakrotnie zmuszony był odmawiać Niemcom, którzy usilnie starali się pozyskać go do współpracy. Po wybuchu Powstania Warszawskiego, 1 sierpnia 1944 roku, Heinrich Himmler, dowódca SS i jeden z najważniejszych dygnitarzy hitlerowskich, zlecił zamordowanie Roweckiego. Nastąpiło to w pierwszych dniach sierpnia. W międzyczasie "Grot" został awansowany przez emigracyjne władze do stopnia generała dywizji.
Tak na koniec mam Do Was pytanie małe, czy ma kontynuować wpis o tej tematyce czy raczej zmienić lekko wpisy i o tematyce zbrodniarzy wojennych największych opisać?  Tu bym opisywał wedle uznania największych zbrodniarzy. Wszystko piszcie  tu w komentarzach. Do następnego wpisu. 

Jarek. 

Numer 118 410

94 | Skomentuj
Witajcie, dziś zrobię Wam małą zmianę, powrócić sobie pozwolę do mężczyzny. którzy zapisali się na karcie historii. Mam okazję Wam przedstawić Stanisław Zakrzewski. !990 roku Zmarł. 

Wczesne życie
Rodzina Stanisława przybyła do Tarnowa w 1936 z Jędrzejowa  Jego ojciec był specjalistą telekomunikacyjnym i zdobył posadę w poczcie. Stanisław w tym czasie podjął naukę w gimnazjum i już tam miał zaczątki konspiracji w postaci wstąpienia w harcerstwo, przed wybuchem wojny wstąpił do oddziałów Przysposobienia Wojennego. W kampanii Wrześniowej zawędrował aż do wschodniej Rzeczpospolitej. 1939 był z powrotem w ukochanym Tarnowie.

Stanisław nasz bohater z Tarnowa 1940 roku pracując, w miejskiej telekomunikacji poznał Jana Saka, który wciąga go do konspiracji- jego funkcja była podrabianie dokumentów. Swoje działa kontynuował aż do 1943- aresztowanie przez gestapo. Po przesłuchaniu oraz spotkaniu ze świadkami nie przyznał się do winy i chyba właśnie przeważyło to nad tym, że zostaje w 124 kwietnia 1943 zesłany do KL Auschwitz jego numer 118 410.  Już po pół roku pobytu został, zaprzysiężony i wciągnięty w ruch oporu działający w obozie przyjmując pseudonim Śmiech. Do 1944 roku miał za zadania nawiązanie bliskich kontaktów z pracownikami cywilnych w obozie, przekazywanie meldunków na zewnątrz i utrzymywanie kontaktów z organizacjami spoza obozu.

1944 Na wieść o zbliżającym się froncie zaczęto na potęgę uciekać, lecz nie każdemu udało. Skazane na powodzenie miały oczywiście akcje partyzanckie na spontanie wymyślone, na sukces skazane były przygotowane przez zorganizowaną grupę oporu. Oczywiście były też wyjątki, kiedy sami żołnierze podpuszczali do ucieczki, lecz od razu był uciekinier schwytany i oskarżany o próbę ucieczki, dlaczego esesmani podpuszczali? Za każde udaremnienie dostawali urlop.
W tym gorącym czasie Stanisław otrzymał nowe zadania, ściśle związane z organizacją ucieczek i pomocą dla zbiegów. Przed każdą akcją więźniowie ukrywali się na terenie obozu przez kilka dni, aż ustaną pościgi, a potem wymykali się poza druty. Zakrzewski opiekował się ukrytymi ludźmi i pomagał nawiązywać kontakty z okolicznymi oddziałami Armii Krajowej.

Miłości na bok.
Stanisław, wiedząc, że narzeczona jest, w obozie postanawia uciekać. Po przeniesieniu amunicji do wyznaczonego miejsca. Udając grupę robotników oraz eskortę esesmanów uciekają w raz innymi rodakami do lasu miejscowego gdzie, czekają noc. Po dwóch dniach zostają doprowadzeni do AK miejscowego gdzie wcielani. Stanisław aż do Konica istnienia obozu pomagał z zewnątrz uciekać i pomagać uciekinierom z obozu.

Statystyka ucieczek z obozu KL Auschwitz - Birkenau nie pokazuje ludzi, lecz zimne cyfry, za którymi ukrywają się często bezimienni-bohaterowie tamtych czasów. Jednym z nich jest tarnowianin Stanisław Zakrzewski, który uciekł z obozu zagłady, by walczyć w AK. Statystyki mówią o tym, że do stycznia 1945 roku uciekło 800 prawie osób z obozu, w czym 396 Polskich więźniów, Rosjan 179 i Żydów 115 oraz 144 osób szczęśliwe przeżyły wojnę, oraz ucieczkę, choć niewielu opowiedziało o swojej historii.

Zapraszam do komentowania, jeśli znacie w sowiej okolicy jakiś bohaterów to podawajcie śmiało w komentarzach. Ps ten Pan była nie do namierzenia w goglach jego zdjęcie.  Tak na szybkiego ten wpis powstał dzięki Kindze Beściak która jest również blogerką a tu link do strony: sladami-japonii.blogspot.com
Jarek. 

Chemia z konspiracją w parze.

88 | Skomentuj
Maria Magdalena Antonina Szelągowska ps. „Rysia” (ur. 19 stycznia 1905 we Lwowie, zm. 3 sierpnia 1989 r.) – inżynier chemik, żołnierz AK, uczestniczka powstania warszawskiego, po wojnie w podziemiu antykomunistycznym.

Sanitariuszka w akcji.

84 | Skomentuj

Witajcie serdecznie. Ostatnio jak wiecie mam taki koncept na opisywanie zasłużonych kobiet dla Naszego państwa. Nie zmieniając żadnego kierunku myślenia jak i pisania kontynuuję tematykę. Kolejną postacią jaką opisuje pochodzi z Torunia. Chyba to miasto wydaje samych wyjątkowych ludzi. Nie przedłużając zapraszam do lektury.  Dziś postanawiam Wam przytoczyć życiorys Barbary Otwinowskiej. Urodziła się 1924 roku, a zmarła 15 stycznia 2018 roku w Warszawie. Do wybuchu wojny uczyła się, Jej spokój zachwiał wybuch wojny przez to gimnazjum we Lwowie musiała skończyć u sióstr Nazaretanek w w Warszawie. Wojna nie przeszkodziła jednak w realizacji edukacyjnych planów. Kolejnym stopniem nauki było szkoła zawodowa II stopnia. 


W 1943 roku wstąpiła w szeregi Armii Krajowej przyjmując pseudonim "Witek Błękitny".  Jednym z jej zadań w organizacji było prowadzenie sklepiku przy ul. Zielnej z artykułami piśmiennymi i kosmetyczno-mydlarskimi. Po prostu była to skrytka konspiracyjna. Następnie przeszła szkolenie sanitarne. W późniejszym czasie przydało jej się to przy powstaniu Warszawskim, gdzie za zadanie był sanitarką oraz łączniczka. Była również członkiem grupy ratunkowej dla osób uwięzionych w zbombardowanym domu. Następnie pełniła jako sanitariuszka służbę w kawiarni przed wojennej w którym było dowództwo wojskowe jak i cywilne powstania. Nie bała się ryzykować swoje życie, kiedy chodziło o sprawę państwowoą. Wiosną 1945 r. powróciła do Warszawy i od kwietnia 1945 r. do stycznia 1946 r. pracowała jako urzędniczka w Starostwie Grodzkim Śródmiejsko-Warszawskim. Jesienią 1945 r. rozpoczęła studia romanistyczne i polonistyczne na Uniwersytecie Warszawskim.


W 1947 pomagając Stanisławowi kuzynowi pseudonim "August" jako łacznikowi z rotmistrzem Witoldem Pileckim została aresztowana oraz skazana na więźenie pod zarzutem pomocy Witoldowi Pileckiemu oraz jego pomocnikom. Zarzut: przechowywanie dokumentacji zbieranych przez Pileckiego. W 1948 roku została skazana, a w 1950 roku została zwolniona. Rok później poddała się rozwojowi naukowemu rozpoczynając pracę w instytucie Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk. Początkowo zlecono jej pracę przy gromadzeniu materiałów do bibliografii zawartości literackiej czasopism. Później tylko zaczeła spinać się po szczeblach zawodowych. Po uprzednim zdaniu specjalistycznego egzaminu rozpoczęła pracę na etacie starszego dokumentalisty dyplomowanego. Uzyskała stopień doktorski w IBL PAN. Była to utorowana droga do zdobywania  docenta, a potem profesora nadzwyczajnego. Jak wiecie to najwyższe stopień naukowy. W czasie pracy w instytucie okazało się, że w 1992 roku sąd w warszawie unieważnił wyrok uzasadniając, że działa na rzecz Niepodległości Państwa. 

O jej aktywności w działalności naukowej i społecznej świadczy uczestnictwo w wielu krajowych i międzynarodowych instytucjach i stowarzyszeniach, m.in.: International History for the History of Rhetoric w Zurychu (od 1988), Accademia Adamo Mickiewicz w Bolonii (od 1989), Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego (od 1990), Towarzystwa Naukowego Warszawskiego (od 1992), Towarzystwa im. Stanisława ze Skarbimierza (od 1993).


Od 1992 r. była redaktorem naczelnym biuletynu Środowiska Fordonianek Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego zatytułowanego „Nike”. W 1996 r. była autorką wystawy w Muzeum Niepodległości w Warszawie pt. „Więźniowie polityczni w PRL w latach 1944–1956”. Pełniła funkcję Kanclerza Orderu „Polonia Mater Nostra Est” nadawanym w kolejne rocznice uchwalenia Konstytucji 3 maja osobom najbardziej zasłużonym dla narodu polskiego.

W 1995 r. została uhonorowana nagrodą im. Jana Górskiego przyznawaną przez Towarzystwo Miłośników Historii, a w 2005 r. Tytułem Kustosz Pamięci Narodowej  nadawaną przez Instytut Pamięci Narodowej za wybitny wkład w upamiętnianie historii narodu polskiego w latach 1939–1989. Odznaczona m.in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2007), Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami (za udział w powstaniu warszawskim), medalem za Warszawę 1939–1945 (1964), Krzyżem Armii Krajowej (Londyn, 1985), Warszawskim Krzyżem Powstańczym (1987), Krzyżem Więźnia Politycznego 1939–1989 (1996), Medalem Wojska (dwukrotnie).  

Odznaczenia:
Uhonorowana Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami – za udział w Powstaniu Warszawskim 
Krzyżem AK
 Dwukrotnie Medalem Wojska oraz Warszawskim Krzyżem Powstańczym.

Tak na koniec zapraszam do komentowania. Do następnego wpisu, cześć.  

Jarek.

Pierwsza pani generał.

94 | Skomentuj
Witajcie, Dziękuję za tak duży odzew pod ostatnim postem. Dziś postanawiam poruszyć drugą bardzo ważną osobistość. To ta Pani zapoczątkowała awans na stopieni generalski. Nie przedłużając przejdę do tematu. 

1899 roku przyszła na świat Maria Stanisława Wittek. Urodziła się 16 sierpnia 1899 we wsi Trębki pod Gostyninem (pow. gostyniński) na Mazowszu. Ojciec w raz z rodziną zmuszony do przeniesienia wyprowadziła się na Ukrainę by uniknąć aresztowania. Już w młodości odznaczała się uporem. Świadczyć może o tym fakt, że jako pierwsza kobieta ukończyła Wydział Matematyczny Uniwersytetu Kijowskiego Lecz z Elżbietą Zawadzką łączyły jak można zauważyć zamiłowanie do matematyki. Ciekawe może każda kobieta kończyła matematykę na studiach zostaje swoimi zasługami wywyższona do stopnia generał.  Już wówczas była członkinią Polskiej Organizacji Wojskowej, w ramach której przeszła konspiracyjną szkołę oficerską. Działała w oddziale dowodzonym przez Leopolda Lisa-Kulę. Po stracie męża była wierna swojej pierwszej miłości, którą był pułkownik Lis-Kula. Po jego śmierci w bitwie, w 1919 roku nigdy nie wyszła za mąż. 


Służba wojsku
W niezwykle trudnym czasie sowieckiej obecności w Kijowie w 1919 roku pełniła funkcję kierownika wydziału wojskowego POW. Służyła w wojnie polsko-bolszewickiej, biorąc udział m.in. w obronie Lwowa w 1920 roku w szeregach Ochotniczej Legii Kobiet. Po wojnie polsko-bolszewickiej przedstawiła projekt dalszego działania pomocniczej służby kobiet. Jej pomysł został zaakceptowany przez dowództwo i razem z dwiema koleżankami Wittekówna została skierowana na kurs w Szkole Podchorążych Piechoty w Warszawie. Tak narodziło się Przysposobienie Wojskowe Kobiet, którego celem było przygotowanie Polek do pomocniczej służby w przypadku wojny. Panie szkoliły się w zakresie obrony przeciwlotniczej i przeciwgazowej oraz służby łącznościowej i sanitarnej. Maria Wittek spodziewała się wybuchu kolejnego konfliktu zbrojnego. Jej przeczucia ziściły się rankiem 1 września 1939 roku wraz z wybuchem II wojny światowej.

We wrześniu 1939 roku Wittekówna objęła funkcję Komendantki Głównej Kobiecych Batalionów Pomocniczej Służby Wojskowej. Brała udział w obronie Lwowa. Aby uregulować status członkiń PWK wyruszyła w pościg za ówczesnym Ministrem Spraw Wojskowych – Tadeuszem Kasprzyckim.  Po otrzymaniu upragnionego podpisu powróciła do Lwowa, a następnie przedostała się do Warszawy.
Bez wahania włączyła się w działalność w konspiracyjnej Służbie Zwycięstwu Polsce. Została zaprzysiężona i przyjęła pseudonim „Pani Maria”. Objęła dowodzenie nad komórką o kryptonimie „Spółdzielnia”, której zadaniem było stworzenie sieci łączności na terenie całego kraju. W działalności konspiracyjnej pomocne okazały się jej kontakty z członkiniami PWK. Jej mieszkanie w domu Zgromadzenia Sióstr Urszulanek przy ul. Wiślanej 2 stało się jednym z najważniejszych punktów na konspiracyjnej mapie kraju. „Mirze” zależało na tym, by kobiety służące w WSK traktowane były na równi z mężczyznami - żołnierzami. Z tą sprawą pojechała do Londynu Elżbieta Zawacka „Zo”. W październiku 1943 roku prezydent RP, Władysław Raczkiewicz, dekretem przyznał kobietom prawo do pełnienia służby zasadniczej na równych prawach z mężczyznami. Wittekówna nie poprzestała na tym. Rok później 23 września 1944 roku ówczesny dowódca AK – Tadeusz „Bór” Komorowski podpisał rozkaz, który nadawał kobietom prawo do stopnia wojskowego jak mężczyznom - żołnierzom. „Mira” swoje zadania wykonywała także w czasie powstania warszawskiego. Po jego upadku opuściła stolicę wraz z cywilami i przeniosła się do Częstochowy. Tam kontynuowała działalność do czasu rozwiązania Armii Krajowej - rozkazem z dnia 19 stycznia 1945 roku. Do Warszawy powróciła w lutym i zaangażowała się w antysowiecką konspirację pod kryptonimem „Nie”.


W okresie PRL Po zakończeniu II wojny światowej Wittekówna pracowała nad odtworzeniem Państwowego Urzędu Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego. Do pracy zatrudniła wiele koleżanek z PWK. W sierpniu 1946 roku zorganizowany został pierwszy obóz, w którym udział wzięło 600 osób. Nowe warunki polityczne sprawiły, że na szkoleniach pojawiły się pogadanki oficerów. W następnym roku zorganizowano 30 obozów, także w miejscach szczególnie dotkniętych wojną, co pozwoliło na zapewnianie pomocy osobom najbardziej potrzebującym. W 1948 roku PUWFiPW zlikwidowano. Maria Wittek została szefem Wydziału Kobiecego Powszechnej Organizacji „Służba Polsce”, zajmującej się przysposobieniem wojskowym i wychowaniem politycznym. Aresztowano ją w ramach represji wobec żołnierzy Armii Krajowej w 1949 roku. W więzieniu spędziła pół roku. W tym czasie jej rodzina nie miała na jej temat żadnych wieści.
Po opuszczeniu więzienia została odsunięta od pracy o charakterze wojskowym (do czasu przejścia na emeryturę pracowała w kiosku „Ruchu” w Polskim Radiu). Jednocześnie zajmowała się pracą upamiętniającą udział kobiet w walce o niepodległość.
Na początku lat 70. z jej inicjatywy powołano Komisję Historii Kobiet w Walce o Niepodległość przy Towarzystwie Miłośników Historii w Warszawie. Na podstawie zebranych przez nią materiałów powstał „Słownik uczestniczek walki o niepodległość Polski 1939-1945. Poległe i zmarłe w okresie okupacji niemieckiej”, wydany w 1988 roku w Warszawie. 

W konspiracji solidarnościowej
Wittekówna wspierała działalność „Solidarności”. Jednym z jej ostatnich konspiracyjnych zadań było znalezienie kryjówki dla archiwum „S” Uniwersytetu Warszawskiego. 
Działała aktywnie w akowskich środowiskach, była członkiem komitetu honorowego budowy pomnika powstania warszawskiego. Kiedy okazało się, że postawiony pomnik będzie inny – od tego jaki zaplanowali żołnierze AK - wycofała się z prac komitetu.
Jej działalność oficjalnie została doceniona dopiero 2 maja 1991 roku, kiedy jako pierwsza kobieta w dziejach Wojska Polskiego, otrzymała nominację na stopień generała brygady. 


Przez swe ostatnie lata żyła samotnie w mieszkaniu u Sióstr Urszulanek, do którego ponownie przeniosła się w 1975 roku. Opiekowały się nią jej podkomendne. Niektóre z nich znały ją jeszcze sprzed 1939 roku.
Maria Wittek zmarła 19 kwietnia 1997 roku. 
Pochowana została na cmentarzu wojskowym na Powązkach. 19 kwietnia 2007 roku odsłonięto pomnik gen. Marii Wittek na dziedzińcu Muzeum Wojska Polskiego. Do powstania pomnika przyczyniły się jej podwładne, szczególnie zmarła niedawno Elżbieta Zawacka „Zo”, która na ten cel przeznaczyła oszczędności swojego życia.


Na końcu piszcie w komentarzach czy znacie tą panią oraz  podajcie jakieś ciekawe postacie które zostały zapomniane. To my tworzymy razem to miejsce pamiętajcie. Na samym końcu życzę każdemu kto czyta ten post miłego dnia lub wieczoru. Do następnego postu. 

Jarek.