Dziki problem.

Witam wszystkich serdecznie po tym dłuższym czasie nieobecności. Dziękuję za tak duży odzew pod moim ostatnim postem. Dziś zajmę się według poważnym problemem dla każdego rolnika, który trzyma bydło jakim jest dzik. Każdy kto trzyma krowy co rok też sieje kukurydzę. Zapytacie: dlaczego? Jest od razu za sianem, trawą ważnym elementem żywienia bydła. 


Dzik w tej całej sytuacji odgrywa rolę darmozjada. Kiedy w maju rolnik zasiewa pole kukurydzy to tylko trzeba patrzeć kiedy dzik wejdzie na pole. Za niczym to stworzenie nie przepada jak właśnie za ziarnem kukurydzy. Takie stado potrafi znacząco wygrzebać z pola ziarno. Dziki, kiedy migrują spotykają na swojej drodze kukurydzę potrafią w kilka nocy wygrzebać całe ziarno - niezależnie od wielkości pola. Im większe pole to dłużej schodzi im wygrzebywanie. 


Akurat, kiedy przychodzi okres siewu (czyli maj) dzik jest pod ochroną. Żaden środek ochronny na nich nie działa. Począwszy od pastuch, które jest rozciągane przy granicy pola i pod napięciem po zapachy odstraszające - nic na nich nie działa. Taka jest prawda, że kiedy głodny dzik to nic go nie zatrzyma, a Ty człowieku nic nie poradzisz i siej pole po 3-4 razy. Na moim polu osobiście stosujemy sznurki wokół pola. A Wy? Jakie byście zaproponowali sposoby na tą plagę egipską? 

41 komentarzy:

  1. A moze jakies sygnaly dzwiekowe? Dziki powinny sie wystraszyc? Tak wpadlo mi jako koniarze w glowe ;) Wspolczuje i obys wygral walke z dzikami, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja dziewczyna mówiła, że jej sąsiad tak robił i nic to nie dało, więc obawiam się, że to na nic się zda.

      Usuń
  2. no niestety a dziki takie uparte sa i nie ma na nie rady :/ Już się boję, bo w tym roku wokoł mnie sama kukurydza będzie rosła ... raj dla nich.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam że w maju zabronione jest zabijanie dzików :o Jak dobrze ze u mnie w pobliżu ich nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post. Myślę, że najlepszym sposobem na odstraszenie dzika są sygnały dźwiękowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomagają. Sąsiad mojej dziewczyny tak robił i nic to nie dało.

      Usuń
  5. Uwielbiam dziki. Są przepiękne. Aczkolwiek raz miałem przyjemność spotkać takowego i już tak bardzo ich nie lubilem. A jak go odstraszyć nie mam bladego pojęcia. Xd

    Pozdrawiam
    Zazuul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Może działko? Chociaż pewnie z czasem się przyzwyczają. W maju tylko dziki są pod ochroną? Wczoraj słyszałam, jak myśliwi strzelali pod wieczór...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśliwi nigdy nie słuchają przepisów.

      Usuń
  7. Dziki też mają prawo się najeść, i wcale im się nie dziwię, kukurydza jest przepyszna!
    http://altealeszczynska.blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam, żeby dziki w maju były pod ochroną a tu taka niespodzianka

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja to się w sumie na tym nie znam, bo to raczej nie moje klimaty i nie moja codzienność. Ale wydaje się być to całkiem spory problem. :(

    Jakbyś miał czas to zapraszam do mnie na konkurs:
    Tu kliknij :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem jak poradzić na ten problem, bo wiem jak to jest ciężko więc nie wiem co Ci zaproponować. Jednak mam nadzieję, że kiedyś znajdziesz rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojeja, rzeczywiście problem... Ja jednak nie pomogę, bo kompletnie się nie znam na tym :( Mam dziadków na wsi, ale u nich to dzików nigdy nie było i problemów z nimi również nie.

    OdpowiedzUsuń
  12. No powiem że jest to problem,az dziwne ze dzwieki ani zapachy nie odstraszaja :/No nie zazdroszcze problemu...
    Ja tam w miescie wiec raczej dzika nie spotkam! Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  13. O kurde, dobrze ze nie rosnie u mnie np kukurydza bo by bylo nie za fajnie :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie spotkałam u siebie dzika, jednak z tego co piszesz to faktycznie z niego niezły darmozjad który ma farta, że akurat kiedy jest pora siewu, on jest pod ochroną ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kompletnie się na tym nie znam, mimo że połowa mojej rodziny mieszka na wsi. Pamiętam czasy, gdy byłam mała i każdy dzień spędzałam w ogródku wygrywając chwasty :)
    No coz, nic więcej jak życzyć powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  16. U dziadków wielokrotnie słyszałam, że dziki im utrudniają pracę w polu w tym okresie, ale co zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny i przydatny post i męski :) a co z dzikami tymi, co uważają się za dzików ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Parę razy słyszałam o tym problemie, jednak sama się z nim nie spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety w takich sprawach moje zdanie się na nic nie przyda, ponieważ jestem "zielona" w tym temacie. Jednak bardzo lubię czytać Twoje post i co wpis dowiadywać się o nowych i ciekawych rzeczach lub sytuacjach :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Niedaleko Dęblina ludzie nie moga sobie z nimi poradzić. Ogradzają polajakimiś siatkami.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawy post www.mysterious-natalia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Za każdym razem kiedy odwiedzę ten blog jestem pełna podziwu tematyki - pozytywnie. Wielu ludzi mówi o abstrakcjach, a ty o ludzkich sprawach, prawdziwym życiu, prostych problemach. Nie mam pojęcia co zrobić żeby dziki nie wchodziły, bo gdybym go zobaczyła uciekłabym szybciej niż mogłabym sobie to wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziki i u nas bywają. Bardzo boję latem jeździć samochodem pomiędzy polami, gdzie jest kukurydza. Sąsiad już się nadział i auto do kasacji. Grunt, ze przeżył. Szkoda, ze robią straszne spustoszenie. A to akurat ten okres. Niektórzy swoją i się i Troja i tak naprawdę nie ma chyba złotego srodka

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziki i u nas bywają. Bardzo boję latem jeździć samochodem pomiędzy polami, gdzie jest kukurydza. Sąsiad już się nadział i auto do kasacji. Grunt, ze przeżył. Szkoda, ze robią straszne spustoszenie. A to akurat ten okres. Niektórzy swoją i się i Troja i tak naprawdę nie ma chyba złotego srodka

    OdpowiedzUsuń
  25. U mojej babci często można je dostrzec. Straszne stworzenia.

    tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń