Dziki problem.

41 | Skomentuj
Witam wszystkich serdecznie po tym dłuższym czasie nieobecności. Dziękuję za tak duży odzew pod moim ostatnim postem. Dziś zajmę się według poważnym problemem dla każdego rolnika, który trzyma bydło jakim jest dzik. Każdy kto trzyma krowy co rok też sieje kukurydzę. Zapytacie: dlaczego? Jest od razu za sianem, trawą ważnym elementem żywienia bydła. 


Dzik w tej całej sytuacji odgrywa rolę darmozjada. Kiedy w maju rolnik zasiewa pole kukurydzy to tylko trzeba patrzeć kiedy dzik wejdzie na pole. Za niczym to stworzenie nie przepada jak właśnie za ziarnem kukurydzy. Takie stado potrafi znacząco wygrzebać z pola ziarno. Dziki, kiedy migrują spotykają na swojej drodze kukurydzę potrafią w kilka nocy wygrzebać całe ziarno - niezależnie od wielkości pola. Im większe pole to dłużej schodzi im wygrzebywanie. 


Akurat, kiedy przychodzi okres siewu (czyli maj) dzik jest pod ochroną. Żaden środek ochronny na nich nie działa. Począwszy od pastuch, które jest rozciągane przy granicy pola i pod napięciem po zapachy odstraszające - nic na nich nie działa. Taka jest prawda, że kiedy głodny dzik to nic go nie zatrzyma, a Ty człowieku nic nie poradzisz i siej pole po 3-4 razy. Na moim polu osobiście stosujemy sznurki wokół pola. A Wy? Jakie byście zaproponowali sposoby na tą plagę egipską?