Recenzja filmu " Piąty Wymiar".

49 | Skomentuj
Siemka, to znowu ja. Dziękuję za komentarze pod ostatnim postem. Nie zabierając Wasz cenny jakże czas postanawiam przejść do recenzji kolejnego filmu. "Piąty Wymiar", bo taką nazwę nosi dość dziwny film jak dla mnie, który dziś ocenię miał premierę 27 sierpnia 2009 na Świecie, a 10 grudnia 2010 w Polsce.



Reżyseria: Christopher Smith
Scenariusz: Christopher Smith
Gatunek: Thriller  

Jeśli film zaczyna się melodią przypominającą do złudzenia kołysankę z kultowego "Dziecka Rosemary" to w kolejnych scenach nie należy spodziewać się komedii romantycznej. Jess  zostaje zaproszona przez bogatego adoratora na rejs jachtem. Kobieta w ostatniej chwili zjawia się na przystani choć nie wygląda ani na zadowoloną, ani zrelaksowaną. 


Wszystko z powodu cierpiącego na autyzm synka nad którym opieka pochłania całą energię głównej bohaterki. Chwilowa przerwa od obowiązków rodzicielskich okazuje się słabym pomysłem. Niespodziewany sztorm doprowadza niemalże do zatonięcia jachtu. Pasażerów ratuje ogromny statek, który pojawia się na horyzoncie znikąd. Po wejściu na jego pokład rozbitkowie odkrywają jednak, iż brakuje na nim załogi. W dodatku Jess odnosi wrażenie, że chyba zna to miejsce bardzo dobrze. 



Zgodnie z prawidłowymi konwencjami przez resztę filmu bohaterowie powinni odkrywać mroczne tajemnice statku, a na końcu walczyć o przetrwanie. Reżyser Christopher Smith obiera jednak inny kurs: w związku z czym już po czterdziestu minutach wszystko zostaje dosłownie "pozamiatane". 

W jaki sposób można więc pociągnąć dalej tę opowieść? Wskazówkę stanowi oryginalny tytuł filmu – "Triangle" to po angielsku nic innego jak: trójkąt co w połączeniu z morską scenerią od razu rodzi skojarzenia dobrze Nam znanym Trójkątem Bermudzkim. Jak wiadomo na owianym złą sławą obszarze na Oceanie Atlantyckim niejednokrotnie dochodziło przecież do niewytłumaczalnych zniknięć samolotów i statków. Nie chcę zdradzać kolejnych zwrotów akcji, więc dodam jedynie od siebie, że przeczucia Jess okazują się być słuszne. 




"Piąty wymiar" przypomina misterną układankę. Bowiem każdy fabularny klocek musi pasować do następnego, nawet jeśli na początku zdaje się Nam iż jest całkowicie inaczej. Posługując się wąskimi kadrami, a także długimi jazdami kamery reżyser Smith wywołuje u widza klaustrofobiczne lęki oraz poczucie osaczenia. Statek-widmo to jak idzie się domyśleć pułapka z którego nie ma ucieczki. Niemalże do połowy filmu wycieczka po jego wnętrzach dostarcza porządnego dreszczyku emocji. 


Jednak, gdy Jess zdaje sobie wreszcie sprawę z tego wszystkiego, dlaczego tak się potoczyło to wszystko fabularne turbiny zaczynają pracować z coraz większym trudem. W obawie przed zawaleniem się skomplikowanej konstrukcji reżyser woli nie wyjaśniać piętrzących się wątpliwości. W pewnym momencie ma się więc ochotę machnąć ręką na dziury w historii i najszybciej jak to możliwe dopłynąć do sprytnie obmyślonego finału filmu.



Film według mnie jest nie dla każdego. Sam oglądałem go kilka lat temu i zdenerwowałem się w połowie, ponieważ powtórki doprowadzały mnie do szału. Jednak powiedziałem sobie: stop! To tylko film i  wziąłem się za siebie, dlatego też obejrzałem go kilka dni temu. 

Co do tego jak mi się oglądało to powiem szczerze, że czasami gubiłem się w tym co jest i co się tak naprawdę dzieje, a także o co chodziło reżyserowi tworząc ten film, ale szybko to wszystko nadrobiłem. Jeśli chcecie obejrzeć to przygotujcie się na uzbrojenie w cierpliwość oraz  wytrwałość do końca seansu. Wszystkiego dowiecie dopiero na końcu filmu. Tam wszystko się wyjaśni i zrozumiecie całą fabułę. Mogę jedynie powiedzieć, że dla głównej bohaterki była to kara za wszystko co robiła, a także jaką złą matką była. Statek miał jej jedynie pomóc, dzięki czemu będzie mogła odkupić swoje winy. 

Jak dla mnie mocne 8/10.

A Wy oglądaliście ten film? Jakie macie odczucia po obejrzeniu? 

Jarek. 

Nalot sekty.

84 | Skomentuj
Witam Was serdecznie, dziękuje za tak duży odzew pod ostatnim postem. Nie przedłużając przejdę do tematu. Ilekroć mamy ciepłą upalną niedziele wszyscy domownicy są w domu rozmowy odwiedziny dalszej rodziny też czasem się zdarzy chyba u każdego. Kiedy to wszyscy są w domu i sobie leniwie siedzisz odpoczywając ile osób spędza tak czas? Chyba każdy. Czas mija i by się chciało czas zatrzymać, I tu nagle przychodzą do domu na podwórko dwoje osób, na ogół nie wyróżniających się z tłumu. Pewnie już się domyślacie kto, a mianowicie  Świadkowie Jehowy, pełna nazwa Chrześcijański Zbór Świadków Jehowy. Nie zajmę się ich tym wszystkim co wierzą a w co nie bo to jest materiał na inną notkę. Dziś zajmę się jak ustrzec się tego co oni próbują na wmówić, ale wszystko po kolej. 

Czy kiedy kol wiek rozmawialiście z tymi ludźmi? Ja miałem przyjemności już rozmawiać z 5 raz może w życiu. Ale nie o tym. Nie wiem czy wy zaobserwowaliście tendencyjne zachowania jakie przejawią, ale ja osobiście zauważyłem pewną zależności:

1) Zawsze jest dwoje osób które zazwyczaj przychodzą do domu a my czyli domownicy zazwyczaj idziemy w pojedynkę. I tu jest błąd nasz. Owszem ja też wychodziłem w pojedynkę. Ale do czego zmierzam. Człowiek omamią zaczną zadawać pytania a jeśli zaczniesz się stawiać oraz jedna z tych osób zacznie przekonywać się do wiary którą wyznajemy od razu włącza się do rozmowy druga zazwyczaj ta starsza i zaczyna sytuację ratować i zmienia taktykę rozmowy. 



2) Pamięciówka, oni zazwyczaj uczą się tekstu. My prosić ludzie nigdy nie mama szans na to by przegadać takiego człowieka ponieważ on się nie mal że nauczył się teksty z tych ich niby Biblii. Ja kiedyś miałem okazję rozmawiać z jedną panią która na poprzednim spotkaniu rozmawiała na temat nieba itd, ale kiedy drugim razem spotkałem nią i sobie przypomniałem że ona o ty i tamtym gadała to sobie wyobraźcie, że kiedy zacząłem rozmawiać na temat z poprzedniego spotkania to ona od razu zeszła na temat aktualny i że to rozmowa na inną rozmowę. I jak teraz piszę tą notkę to sobie właśnie uświadamiam że my z poz ich religii nie mama żadnych szans ci co nie siedzą w biblij i studiują nią non stop. 


3) Nigdy nie modlą się. kiedyś modliłem się to popodziwiali mi pod czas jednej wizyty. Modlitwa jest dla samego boga i że to jest jakąś tam regułką. 


A spójrzmy na sprawę jasno czy która kol wiek religia tak desperacko szuka wiernych?  
Też dziwne jak dla mnie że zawsze idą tam gdzie jest jeden człowiek, nigdy w tłum nie idą we dwoje. 

Mam dla was pytanie czy kiedyś mieliście spotkanie z tą sektą? Czy też kontynuować wpis o nich?  Siemka do następnego wpisu.  A i pamiętajcie nie dajcie się nim wmanewrować w tej teologiczne pierdoły. 

Jarek. 


Recenzja filmu " Ręka nad kołyską".

109 | Skomentuj


Witam wszystkich bardzo serdecznie po kilku dniach nie obecności. Dziś postanawiam napisać kolejną recenzję super filmu, tak według mnie ocenianego. Ale na wstępie proszę o opuszczenie tego wpisu ludzi którzy nie lubią thrillera lub dramatu. Pomyślicie co dziś wymyślił ten szalony chłopak. Wszystko po kolei, Jak pisałem w poprzednim wpisie że napisze recenzje filmu pod tytułem Ręka nad kołyską. Tak więc mogę zaczynać.



Przechodząc do tematu. Film Ręka nad kołyską to jest thriller, dramat. 
Sam film miał premierę 10 stycznia 1992 roku na świecie. 
Reżyserem filmu był Curtis Hanson. 


Fabuła Filmu: 
Od samego początku twórcy filmu trzymają nas w napięciu. Z pozoru błaha sprawa z dodatkami muzyki robi się jako pełna napięci dramat. Głównie w całym filmie chodzi o to, że pewna kobieta (Clair Bartel) po wizycie u ginekologa (Dr Victora Motta)postanawia go oskarżyć o molestowanie. Sprawa była rozwojowa do punktu w którym sam lekarz popełnia samobójstwo. Można odrzuć wrażenie że lekarz specjalnie dotykał miejsc intymnych kobiet ponieważ jego żona niebyła wstanie wiadomo co. 



Od razu nas reżyser przenoś pół roku później kiedy to pani Peyton Flanders zatrzymuje busa by mogła Claire dać jakąś rzecz dziecku swoje, W kolejnych scenach pani Peyton wkupuje się w łaski właścicielom domu. Pomału przekonuje się przy tym Mąż głównej bohaterki do niej, że jest dobrą nianią. Wszystko to po to aby odebrać tej kobiecie rodzinę za śmierci swojego męża. Tak w nawiasie to pani Peyton Flanders oraz pani Mott to są te same osoby ale zmienia nazwisko oraz inne do łatwiejszego wkupienia się w rodzinę. 


Cała akcja zaczyna się robić ciekawa kiedy to koleżanka Bartelów zaczyna węszyć w nieudanym sprzedanym domu. Zauważa na zdjęciach gazet że ta niania jest żoną lekarza. Postanawia powiadomić główną bohaterkę o tym wszystkim, ale ona wpada w perfidnie ustawioną zasadzkę w szklarni. 


Po tym wszystkim Pani Bartel przegląda biuro koleżanki i zagląda do tego domu na miejscu spostrzega szczegół z pokoju swojej córki. 

Po powrocie do domu wyrzuca nianie a również o klucze prosi ale ona moim zdaniem zostawiła sobie jeszcze jeden. Dzięki temu mści się na całej rodzinie. Kto to pierwszy raz ogląda będzie każdej akcji-sytuacji bał się ponieważ reżyser podkoloryzuje dźwiękiem. Czego możemy się spodziewa po filmie z lat 90? 
Co też można spostrzec, że wszystkie problemy zaczęły się od wprowadzenia się niani. Plan polegał na rozkochaniu męża oraz przekonania wszystkich do siebie. 

Ten film na pewno nie jest dla kobiet które mają już dzieci zwłaszcza w wieku niemowlęcym bo film zrazi nich do każdej niani w pobliżu. 

Moje zdanie? 

Film jak dla mnie świtanie zrobiony, Jak na ówczesne warunki. Film jest z gatunku thrillera tak więc dla osób o słabych nerwach nie polecam. Obraz niani jest ukazany jako perfidnej kobiety która chce się zemścić na ofierze swojego lekarz. 

Jak Sądzicie kontynuować dalej serię? Nie zanudzam was na śmierci? Odpowiedzcie mi proszę czy oglądaliście ten film? 

Ocena? 10/10


Jarek. 

#3 Recenzja "Był Sobie Pies".

112 | Skomentuj
Witam Was serdecznie po kilku dniach przerwy. dziękuje za taki duży odzew. Woooww zaskoczyliście mnie swoją chęcią na czytanie o filmach emmm znaczy się recenzje czytanie. Przechodząc do tematu i o którym o ile się nie mylę wspomniałem wam w poprzednim wpisie. Mianowicie piszę o recenzji filmu "Był sobie pies" Filmy ten jest z tego roku a dokładnie premierę miał 19 stycznia 2017(świat). Z kolei 17 lutego 2017 (Polska). Film ten jest z gatunku  komedia, dramat. 


Fabuła filmu:
Film się zaczyna kiedy to pewien pies rodzi się i wychowuje się z małym chłopcem. Porostu wiedzie sielankowe życie. Pewnego dnia kiedy był znacznie większy zaczynał myśleć nad sensem swego istnienia. Długo to nie zastanawiał się ponieważ myślał nad zabawą z chłopakiem. Z czasem jego pan poznał dziewczynę która odwzajemniała jego uczucia. W tym wszystkim pies najwięcej tracił ponieważ okazało się pewnego dnia, że kumpel jego  zaprószył ogień. W obliczu wyzwania chłopak  pomógł mamie a sam na końcu skakał z  okna łamiąc przy tym sobie nogę. Niestety to jest punkt zwrotny całego filmu. Po jakimś czasie chłopak zrywa z dziewczyną a sam z mamą i psem jedzie na wieś. Z powodu kontuzji nie ma kto opiekować się psem. Cała ta sytuacja powoduje, że pies z braku ruchu i zabaw zdycha. Myślałem że to koniec filmu ale reżyser pokazuje, że życie psa nie kończy się tylko przenosi się w inne ciało psa. W następnym życiu w trafia do ciała suki która jest psem policyjnym.

W tym wcieleniu jest uczony dyscypliny i bycia posłusznym psem. W filmie stosunkowo bardzo krótko jest poświęcone jakie miał życie. Sama scena śmierci była ukazana jako śmierci nagła i niespodziewana. Ponieważ wraz z partnerem swoim był na akcji w której został postrzelony i w sumie zdechł a jego partner z akcji nie przeżył straty i popełni samobójstwo i postrzelił się. A tak na marginesie to w tym wcieleniu to był suką ale zachowywał się jak był by psem z innego wcielenia oczywiście poprzedniego. 




Następne wcielenie to było przeurocze  słodkim pupilowym psiakiem na wzór jakiegoś kundelka. Ale wszystko po kolei. Akacji zaczyna się na targowisku jakimś w którym pewna dziewczyna szuka psa a akurat jakiś pan sprzedawał, akurat wybrała naszego głównego bohatera którego rozpieszcza jak tylko się da. Można odczuć wrażenie, że życie tego psa jest rekompensatą poprzedniego życia jako psa policyjnego. Ponieważ jego pani wszystko mu daje co i sama jada. Przez co się staje leniwym psem ale jego dusza woła chce pobiegać ale jego pani nie jest demonem sportu ale bardziej demonem jedzenia. Akcja w tym życiu psa jest dłużej ciągnięta ponieważ poznaj uroczą suczkę męża swojej pani. Koniec jego żywota zaczyna się w sumie od tego, że jego partnerka została uśpiona. On sam zaczął popadać w depresję i zaczął głodować myśląc, że jego ukochana zaraz wróci. 


W trzecim wcieleniu w trafił w prawdziwe slamsy życia ludzi. Brak jedzenia jego lokum była stara buda. 
Jego właściciele po pewnym czasie kiedy nie dawali rade z utrzymywaniem psa postanowili go wyrzucić. 



Jakimś dziwnym trafem oczywiście wylądował niedaleko gospodarstwa swojego pierwszego pana który trzymał osła. Wszystko po kolei, pies będąc na drodze gdzieś na uboczu poczuł znajomy zapach osła, postanowił pobiegać za zapachem i wylądował na gospodarstwie swojego pana. Ucieszył się niesamowicie. Kiedy był już kilka dni jego już dorosły pan chciał dać imię ale nie wiedział jakie. Ale jak już dał i obroże nową kupił to sam pies postanowił przejść się po okolicy, Nagle poczuł znajomy zapach od dziewczyny za którą powędrował. Kiedy ujrzał już dorosła miłości swojego pana. Kiedy przyjrzała się adresowi na obroży postanowiła odwieźć psa. Kiedy ujrzała swoją pierwszą miłości nie uwierzyła. Zaczęli po czasie spotykać się i stare uczucie znów odnowiło się przez co pobrali się i zamieszkali ze sobą. Ale psu w tej całej sytuacji nie pasowało imię ponieważ pamiętał dalej jak młody chłopak nazywał go. Pod czas niewinnej zabawy z panem przypomniał sobie trik który go nauczył i w porywie emocji i chęci by znów go nazywał jak kiedyś skoczył na plecy i zrobił charakterystyczny wybicie do za aportowania. W tedy jego pan uświadomił sobie, że to jest jego poprzedni pies.


Moje osobiste zdanie?

Film ten jest według mnie zarezerwowane dla dzieci które chciały by mieć kiedykolwiek psa. Pies w filmie jest ukazany jako przyjacieli chłopaka który pomaga mu. To pies zaalarmował domowników o ogniu. 
Dzięki temu filmowi można poznać jak było Wychowywać psa. 

Według mnie to film jest fajnie zrobiony i można się poczuć w skórze pasa co czuje i jak postrzega świat nasz. 

Następny rażący błąd to brak wymian zdania z innymi zwierzętami i w sumie wynika że tylko on umie rozmawiać w psim języku. Trochę czuje nie dosyt. Czas spędzony na oglądaniu nie uważam za stracony ale mógł być trochę rozbudowane relację z innymi zwierzętami. 
Moja ocena to 8/10. 

A Wy? Oglądaliście ten film czy może nie mieliście okazji? Proszę ocenicie czy dalej pisać dalsze filmy ? A jeśli tak to w następnym poście poruszę film "Dłonie nad kołyską".  
Jarek. 

#2 Recenzja "Rings".

128 | Skomentuj
Film ten jest tak naprawdę wyjaśnieniem wszystkiego. Akcja zaczyna się, kiedy to w samolocie pewien pasażer zwierza się obcej dziewczynie, że mija mu dziś 7 dni od obejrzenia tajemniczego filmu. Gdy wybija godzina 22 zaczynają gasnąć światła, a przyrządy kontrolne zaczynają wariować. 


Samara przychodzi do swojej ofiary, która ukryła się przed nią w toalecie. Po chwili akcja przenosi się do domu pewnej, młodej dziewczyny, która odprowadza swojego chłopaka do samochodu, gdyż ten wyjeżdża na studia. Po paru dniach dowiaduje się, że jej chłopak obejrzał nieznany film. 

Postanawia to wszystko wyjaśnić z ukochanym, więc jedzie do uczelni, do której uczęszcza. Dowiadując się od profesora że nie ma go, postanawia śledzić jego nauczyciela, ponieważ jego zachowanie było dosyć dziwne i niezrozumiałe. W końcu za sprawą profesora dociera do nietypowego i nieznanego pomieszczenia na uczelni.


Będąc w owym pokoju spotyka tajemniczą dziewczynę, którą wcześniej widziała na skype swojego chłopaka, gdy chciała to z Nim się skontaktować. Zostaje zaprowadzona do mieszkania obcej kobiety, ponieważ ta chce jej coś koniecznie pokazać. Główna bohaterka zostaje zamknięta w mieszkaniu i zmuszona do obejrzenia nietuzinkowego filmu, ale udaje się jej w odpowiedniej chwili ukryć w łazience. 

W tym samym czasie ofiara zostaje zabita wzrokiem przez nieznaną nikomu dziewczynkę ze studni. W emocjach ucieka z domu, jednak gdy z niego wybiega spotyka swojego "zaginionego" chłopaka. Chłopak postanawia wyjaśnić wszystko, by ją uspokoić i pyta się czy obejrzała owy film. 


W nocy dziewczyna postanawia pomóc swojemu ukochanemu przez co ogląda film przed którym chciał ją ochronić chłopak. Doskonale zdaje sobie sprawę, że zostaje wprowadzona na listę ofiar Samary. Po obejrzeniu filmu dzwoni telefon, a głos w słuchawce mówi: 7 dni. 

Chłopak tłumaczy jej, że jeśli chce przeżyć to musi w ciągu tygodnia zrobić kopię oraz namówić kogoś do obejrzenia tej kasety. Dziewczynie po krótkiej chwili ukazują się niespotykane wcześniej znaki. Zmartwieni oboje postanawiają odwiedzić profesora z uczelni, by to właśnie z nim wszystko wyjaśnić. 


U profesora ogląda film jeszcze raz. Dziewczyna zauważa, że na obejrzanej kasecie doszło więcej wcześniej niezobaczonych przez nią wizji. Wszyscy są tym zaskoczeni przez co razem jeszcze oglądają ją i zastanawiają się co dane krótkie obrazy mogą oznaczać.

 Po znalezieniu odpowiednich danych, gdzie została pochowana dziewczynka z kasety (Samara Morgan) postanawiają wyruszyć w drogę, by rozwiązać tą tajemniczą zagadkę, która mrozi im krew w żyłach. W czasie drogi napotykają nowych doświadczeń w postaci korku oraz wypadku. 


Okazuje się, że w wypadku został zabity profesor, który jak później się okazuje chciał przekazać im nowe, zaskakujące informacje na temat Samary. Dziewczyna jest załamana i zdezorientowana, ponieważ jest świadkiem wizji kobiety z "nowej wersji kasety VHS", która idzie przed siebie i po krótkiej chwili znika w lesie. 

Dalsza akcja prowadzi na cmentarz w którym została pochowana Samara Morgan. Główna bohaterka jest wystawiana na działanie dziewczynki, która zamyka ją w grobie i przenosi ją do studni. Okazuje się, że to są po  raz kolejny halucynacje, które są bardzo rzeczywiste. 

Para po znalezieniu odpowiednich informacji o rodzicach biologicznych dziewczynki dowiadują się, że to było dziecko pastora oraz jego młodej kochanki w postaci gospodyni. W dalszej części mężczyzna zostaje zabity przez Samarę, która chce ochronić Julię (główną bohaterkę).


 Po przeszukaniu domu pastora bohaterka znajduje ukryte pomieszczenie w którym najprawdopodobniej Samara została przetrzymywana na siłę. W dalszej części Julia odnajduje miejsce, w którym są ukryte prawdziwe kości dziewczynki ze studni. Młoda dziewczyna myśli, że pomoże Samarze paląc jej kości, jednak Samara wchodzi w ciało Julii, przejmując jej umysł i wszystko doszczętnie.     
     
Jakie mam zdanie o tym horrorze?
 Sam film szybko się oglądało i przez to mam pewien niedosyt. Czy były zwroty akcji? Owszem było i to całkiem sporo: zwłaszcza na cmentarzu czy wtedy kiedy dziewczynka przenosiła główną bohaterkę w nieznane innym ludziom miejsca.

 Z tego wszystkiego najdziwniejsze jest to, że na samym końcu wyjawia się fakt, iż tak naprawdę to jeszcze nie koniec Samary Morgan. Przecież dobrze pamiętacie pewnie z wcześniejszych części, że tak naprawdę dziewczynka nigdy nie przestaje i nigdy nie śpi.

Mimo to polecam Wam obejrzeć ten film, byście sami się przekonali i go ocenili. Na koniec mam do Was pytanie: czy oglądaliście wcześniejsze The Ring? A może chcecie bym zrecenzował dla Was poprzednie? 

Kontynuować dalsze wpisy, w których to recenzuje filmy? Jeśli tak to mam recenzje z kompletnie innej beczki, ponieważ jest to o pewnym psie. Tymczasem, do następnego...

Jarek.  

Koniec psychodelicznej gry.

120 | Skomentuj
Witam Was serdecznie jak wiecie od czasu niebieskiego wieloryba kilka miesięcy minęło kiedy to u Nas dotarła. Jak wiecie też poruszyłem ten problem w krótkim wpisie co to jest i gdzie powstało i jakie zasady panują. Nawet byłem w kilku grupach zobaczyć czy to w ogóle ktoś wierzy i okazał się, że dzieci w to grały i w dodatku prosiły bezwstydnie o oficjalne zasady jakie tam są. Oczywiście od razu zgłaszałem te grupy, chyba na tym się moje działania zakończyły. 

2 w 1 recenzje.

96 | Skomentuj
Witajcie po tej dłuższej chwili. Dziękuję za miłe słowa w komentarzach. Jak sami wiecie ostatnio piszę o rolnictwie i wielu aspektach związanych z tą dziedziną, ale dziś zmienię trochę tematykę na rozluźnienie, bym całkiem Was nie zanudził.

Paszportowe dzieci.

76 | Skomentuj
Witam wszystkich serdecznie po tych kilku tygodniach mojej nieobecności za co bardzo was przepraszam. Trudny okres w moim życiu sprawił, że zwyczajnie nie miałem głowy do pisania. Dziś kontynuując tematykę rolniczą chciałbym napisać o tym jaka jest dokumentacja krów, a także jak jej dane są przechowywane. 

Zacznę od tego, że krowa jak i ludzie mają przyporządkowane dokumenty tożsamości. Dlaczego? Ponieważ wcześniej były liczne próby kradzieży. Prócz dokumentów krowa ma również kolczyk w którym zawiera się numer identyfikacyjny. 

Dziki problem.

54 | Skomentuj
Witam wszystkich serdecznie po tym dłuższym czasie nieobecności. Dziękuję za tak duży odzew pod moim ostatnim postem. Dziś zajmę się według poważnym problemem dla każdego rolnika, który trzyma bydło jakim jest dzik. Każdy kto trzyma krowy co rok też sieje kukurydzę. Zapytacie: dlaczego? Jest od razu za sianem, trawą ważnym elementem żywienia bydła. 


Dojenie krów: kiedyś i dziś.

92 | Skomentuj
Witam wszystkich serdecznie po dość dłuższej przerwie na moim blogu. Dziękuję również Wam za te wszystkie ciepłe komentarze. Przyznam się Wam szczerze, że nie wiedziałem czy kogoś zainteresuje w ogóle temat związany z rolnictwem, a tu proszę jaki odzew. Zgodnie z Waszymi komentarzami i propozycjami odnośnie nowego wpisu postanowiłem napisać kolejny bratni temat do tych poprzednich. Dziś napiszę jednak o dojeniu krów. Temat ten opiszę konkretnie na swoim gospodarstwie. Emm, znaczy się rodziców. 

Cztery pory roku - życie rolnika.

108 | Skomentuj
Witam wszystkich serdecznie po tych kilku dniach, dziękuje za tyle ciepłych komentarz, nie myślałem że będzie taki odzew. Dziś z godnie z tym że chcieliście coś więcej na ten temat, dowiedzieć się. Dziś zrobię drugą cześć mojego wpis, na temat co w ciągu roku robi każdy rolnik. Nie przedłużając ani dłużę zaczem. 

Rok w życiu każdego rolnika zaczyn się w bardzo podobny sposób. Jego natężanie pracy ściśle w spół gra z matką naturą. Dziś napiszę coś więcej co na każdą porę roku może robić taki zwykły rolnik, jak moi rodzice. 

Życie rolnika.

60 | Skomentuj

Witam was serdecznie po tych kilku dniach. Dziękuje wszystkim za te ciepłe komentarze oraz konstruktywną krytykę. Dziś zajmę się tematem mi bardzo bliskim, jakim jest życie rolnika. 

Pewnie wielu z was myśli że Praca w gospodarstwie jest banalna i nie jest zbyt wysiłkowa. O tuż nie jest bardzo praco chłonna a na dodatek jest zależne poziom życia od cen tego czego akurat trzymamy. Mam namyśli na przykład krowy i byki. Co rolnik otrzymuje z tego co trzyma? Mleko z krów a z byków mięso. Zapytacie na czym wszystko polega? Wytłumaczę po krutce, 

#1 Dzień z życia Kini oraz Jarka.

68 | Skomentuj
Witam Was serdecznie po kilku dniach. Cieszy mnie, że przyjęliście tak pozytywnie mój skromny wpis o sobie. Dziś z innej beczki kompletnie. Trochę Was zmuszę do czytania jeszcze większej ilości tekstu. Nie nudząc Was przejdę do tematu. Ekhm, znaczy się historii. Dziś chciałbym napisać vloga z mojego wczorajszego dnia. Nie będzie to zwykły, bo to będzie opisywany to co się działo naprawdę, będzie opisywany dzień z mojego i mojej dziewczyny życia. 

TAG: 120 faktów o mnie.

66 | Skomentuj
Witam Was po tych kilku dniach.
Dziś przychodzę z tematem dosyć luźnym jakim jest bowiem tag, gdzie piszę Wam: 120 faktów o mnie. 

1. Mam na imię, Jarek. Na drugie nie mam ale na bierzmowaniu dałem sobie Stanisław. 
2. Urodziłem się 7 czerwca, 1994 roku, w Lublinie. Jestem wcześniakiem. 
3. Jestem leworęczny. 
4. Mam niebieskie oczy. 
5. Mieszkam na wsi i mam gospodarstwo. 

#2 Seriale mojego dzieciństwa.

84 | Skomentuj
Witam Was serdecznie powrotem potych kilku dniach. Dziś przychodzę z podobnym tematem jak ostatni wpis. Dziś trochę czasu na seriale Polskie, jakie oglądałem jak byłem mały. 

1) Czterej Pancerni i Pies.
Akcja serialu zaczyna się pod czas drugiej wojny światowej, Gdzie czterej główni bohaterowie są załogą czołga w tym pies szarki 102 o nazwie RUDY. Akcja rozwija się i jako załoga mają zadania do wykonania. Służąc Polskiemu Wojsku. 

#1 Seriale mojego dzieciństwa.

62 | Skomentuj
Witam was serdecznie na kolejnym wpisie. Dziś chciałbym podzielić się serialami  z moich czasów dzieciństwa co oglądałem, mam namyśli seriale produkcji zagranicznej. Tak więc nie przedłużając zacznę opisywać po krotce każdy i przedstawię głównych bohaterów. 

1 MC Gayver
Ten serial jest przedstawiającym mężczyznę który jest inteligentny. W każdym odcinku jest mu przydzielone zadanie w którym, potrafi wyjść z każdej opresji ogromną ręką.Przy użyci zwykłych przedmiotach potrafi zrobić coś z niczego. W każdym odcinku towarzyszy mu jakaś piękna dziewczyna.

50 kroków do.... śmierci. Niebieski wieloryb.

78 | Skomentuj

Witam serdecznie ze względu na bardzo ważną sprawę postanawiam o tym napisać. 

Jakiś czas temu w rosyjskim serwisie społecznościowym Grupka nie normalnych i psychodelicznych ludzi stwarza grę wiecie już pewnie jaką. WIELORYB. Po co to pisze zastanawiacie się? Ze względu na to że coraz więcej ludzi wciąga się w tą grę. Przedział wiekowy od 13. 

Internetowa znajomości.

64 | Skomentuj

Cześć to znowu ja, dziękuję tak poza tym za tak duży odzew pod moim ostatnim postem. Nie przedłużając przejdę do tematu. Dziś poruszę temat jakim jest typowi przyjaciele z Facebooka. Może zapytacie jak to? przecież nie da się tego zrobić. Niestety tak jak kraj jest wielki tak też jest dużo przybranych przyjaciół. 

Epoka lodowcowa: spróbuj się nie zaśmiać.

82 | Skomentuj
Witam was serdecznie po tych kilku dniach nieobecnościach, dziś postanawiam napisać o wszystkich  część epoki lodowcowej, mam tu namyśli wszystkie 5 części. 

Zacznijmy wszystko od początku. Pierwsza części tej kultowej bajki nosi nazwę " Epoka Lodowcowa"  film animowany wyprodukowany w 2002 roku przez Century Fox. Został wyreżyserowany przez Chrisa Wedge'a i Carlosa Saldanha. Jego kontynuacja Epoka lodowcowa 2: Odwilż nastąpiła po 4 latach, trzecia część Epoka lodowcowa 3: Era dinozaurów po 7 latach, czwarta część Epoka lodowcowa 4: Wędrówka kontynentów po 10 latach, a piąta część Epoka lodowcowa: Mocne uderzenie po 14 latach.

WWE w małej pigułce.

36 | Skomentuj
Cześć ponownie. Dziś postanawiam napisać co lubię śledzić w internetach oraz w tv. W tym wpisie postaram się zawrzeć wszystko w jednym. 

Może słyszeliście a może i nie ale istnieje pewien rodzaj rozrywki jakim jest Wrestling. Ale wszystko po kolej.

Firma rozpoczęła działalność jako Capital Wrestling Corporation w 1952, która promowała się jako World Wide Wrestling Federation (WWWF), a od 1979 jako World Wrestling Federation (WWF). 6 maja 2002 roku WWF zostało zmuszone do zmiany nazwy po pozwie World Wide Fund for Nature, które również posługuje się tym samym skrótem Nową nazwą zostało World Wrestling Entertainment. W 2011 roku zmienioną oficjalną nazwę spółki na WWE.

Damski bokser? Ogarnij się.

58 | Skomentuj
W wielu przypadkach nadużywanie alkoholu i skłonność do przemocy mogą mieć wspólną przyczynę. Taką przyczyną mogą być cechy tempera mentalne, jak poszukiwanie doznań,w przypadku młodzieży to mogą być brak kontroli ze strony rodziców, wywieranie presji przez rówieśników. pomyślicie a co może wpłynąć na osobę dorosłe? Często duży natłok obowiązków, nowa sytuacja w której nie wiedzą jak się zachować. Brak kontroli ze strony osób z otoczenia, łatwości dostępu do alkoholu. Najważniejsze chyba to jest przykład jaki dają rodzice i sytuacja w domu rodzinnym. Gdy po alkoholu nawinie się pod rękę takiej osobie co kolwiek to wobec każdego potrafi być agresywna.

#1 My story: jak zdałem prawo jazdy?

20 | Skomentuj
Cześć wszystkim. Przychodzę do Was dziś z tematem, który jest mi bliski i z którym spotkałem się w sumie nie tak dawno. Otóż jakiś czas temu, gdy wróciłem od mojej dziewczyny postanowiłem wrócić na kurs prawa jazdy. Na początku myślałem, że się skompromituję.

 Jak doskonale wiecie żeby zdać egzamin państwowy prawa jazdy to trzeba zdać najpierw egzamin wewnętrzny w szkole dla kierowców. Po paru letniej przerwie postanowiłem ćwiczyć na płycie przykładowe pytania. Gdy się zepsuł komputer postanowiłem pobrać dwie aplikacje na telefon. Gdy połączyłem ze swoją wiedzą i nauką pytań z czasem uzyskiwałem pozytywne wyniki. 

Jak zabezpieczyć się przed przeziębieniem?

34 | Skomentuj
Witam Was serdecznie. Przepraszam za te parę dni nieobecności. Dziś postanowiłem napisać o tym jak należy zabezpieczyć się przed przeziębieniem i chorobami wirusowymi w ten zimowy okres. Aby być zdrowym każdy lekarz powie Wam, żeby przyjmować dużo owoców i warzyw, dzięki czemu w naturalny sposób dostarczamy sobie witamin. 

Samochód - gdzie naprawić?

14 | Skomentuj
Cześć wszystkim. Na wstępie przepraszam za mój brak aktywności. Brak weny twórczej i próba napisania czegokolwiek = beznadziejny temat. Dziś jednak postanawiam napisać post na temat wyboru miejsca, gdzie można naprawić samochód. Serwis, sieciówki działające pod wspólnym szyldem i autoryzowane stacje obsługi działające przy salonach, niezależni mechanicy. Tak, właśnie tym się dziś zajmę.

Niedoceniona postać: Natalia Oreiro.

34 | Skomentuj
Witam serdecznie po kilku dniach mojej nieobecności. Dziś postanowiłem poruszyć temat, a właściwie to postać Natalii Oreiro. Właściwie jej pełne imię i nazwisko to: Natalia Marisa Oreiro Iglesias Poggio Bourié de Mollo. Urodzona 19 maja 1977 w Montevideo. Urugwajka, aktorka, piosenkarka i projektantka mody. 


Zimowe kłopoty.

8 | Skomentuj
Witam wszystkich ponownie. Z powodów tych ekstremalnych temperatur jakich panują w ostatnich dniach postanawiam zrobić wpis na temat jak uchronić samochód przed zgonem w ten zimową porę roku. 


Pierwszym najważniejszym sposobem jest, trzymanie akumulatora w jakimś ciepłym miejscu. Przez co minusowe temperatury nie będą mu straszne, oczywiście mówiąc o akumulatorze który ma moc do obroty rozrusznikiem. 

Recenzja książki. "Ogarnij się!"

42 | Skomentuj
Witam Was ponownie na moim blogu. Czy kiedykolwiek  w czasie modlitwy kiedy Ty i Bóg rozmawiacie ze sobą to oklepane modlitwy mówicie? A może kreatywnością się wykazujecie i własne modlitwy tworzycie? 

W moim przypadku kiedy modliłem się, nie wiedziałem o tym, że można samemu układać modlitwę. Kiedy miałem bierzmowanie ksiądz do spraw katechizmu coś wspominał o tym, aby samemu tworzyć modlitwę, ale Jarek mądra główka jednym uchem wpuścił, a drugim wypuścił i w sumie tyle z tego. 

Mój sylwester.

12 | Skomentuj
Każdy w Sylwestra spędza czas ze znajomymi lub idzie do restauracji przez co z innymi również spędza ten czas oczekiwania na Nowy Rok. Jednak ja nie chwaląc się spędziłem ten jak i poprzedni rok temu z moją ukochaną dziewczyną. Biorąc pod uwagę ceny w niektórych restauracjach to bardzo tanio wyszliśmy kupując produkty spożywcze na zabawę. W przykładowej X restauracji ceny zaczynają się od 200 złoty za parę. Lecz my po przeanalizowaniu postanowiliśmy zrobić sobie imprezę w domu za własne zakupy oraz własnym zaciszu domowym. Po zakupieniu w dość dobrym sklepie jakim jest Delikatesy Centrum zapłaciliśmy zaledwie 180 złoty. W Naszych zakupach znalazły się produkty na sałatkę, a także produkty na ciepłe danie oraz alkohol.